Malowane na drewnie. Czy wam też się podoba?

Rozmawiam dziś z artystką, która znalazła swoje ciekawe zajęcie, a jest nim malowanie na drewnie.

 

malowane na drewnie

Malowane na drewnie i to wieczorami. Zajmowanie się domem i dziećmi. Wszystko to dlatego, że osoba, którą chcę tu przedstawić, ma super hobby, które pielęgnuje i sprawia jej to wielką radość.

Jej obrazy malowane na drewnie niby zwyczajne, a jednak maja dusze i swój urok. Zadałem kilka pytań tej wspaniałej osobie, jaką jest ta artystka, która urzekła mnie pięknem swoich prac oraz sposobem z jak wielkim entuzjazmem opowiada o tym, co robi. Zapraszam do lektury i do odwiedzenia oczywiście jej strony https://melzak-art.blogspot.com/  oraz FanPag’a https://www.facebook.com/melzak.art/.  Naprawdę jest co oglądać i podziwiać.




 

Witam

Bardzo fajnie, że zgodziłaś się na reportaż

Nie ukrywam, że zaskoczyła mnie twoja propozycja. Cieszę się, że coś, co kiedyś wydawało się moją słabością i czymś mało istotnym, rozwinęło się do poziomu twórczości, która może się podobać.

Zainteresowałaś mnie swoim hobby jakim są obrazy malowane na drewnie i tym w jaki sposób o nim opowiadasz. Kiedy wpadłaś na pomysł, aby tworzyć takie właśnie prace?

malowane na drewnie

To był długotrwały proces. Zanim rozpoczęła się moja przygoda z malowaniem, ściany mojego domu były puste. Nie znosiłam tego widoku, ale nie mogłam znaleźć nic, co pasowałoby do mojego domu. Nie lubię przedmiotów standardowych, bo są to najczęściej rzeczy popularne, a takie szybko się nudzą. Postanowiłam na własne ryzyko namalować coś bezpośrednio na ścianach. Bardzo mi się to spodobało, ale spodobało się też moim dzieciom, i niebawem obok lilii namalowanej w salonie pojawiły się inne, abstrakcyjne obrazki. Trzeba było tego zaprzestać. Zaczęłam malować na podobraziach z płótna, ale przeszkadzało mi to, od czego zawsze uciekałam – standaryzacja. 

Sposób malowania i przede wszystkim materiał, na którym tworzysz swoje dzieła, na pewno nie jest przypadkiem. Dlaczego wybrałaś właśnie drewno?

malowane na drewnie

Uwielbiam zapach drewna i to, jakie jest w dotyku. Jest to produkt naturalny, ekologiczny i ma swoją historię. Jest też różnorodny i nietypowy. Ma wady w postaci pęknięć, sęków, nierówności, ale wszystkie z tych defektów są niepowtarzalną cechą, której nie da się skopiować. Na każdy kawałek drewna mam swój pomysł. W wypukłościach widzę miejsce na koronę drzewa, w pęknięciach fragment na pień lub konary, a w sękach dostrzegam zranione skrzydło anioła. Malowanie na drewnie to coś zupełnie innego niż na zwykłym, bawełnianym prostokącie idealnym do bólu.

Ostatnio zainteresowało mnie również wypalanie na drewnie, a w przyszłości chcę zakupić materiały do wykonywania płaskorzeźb. To nic, że nigdy tego nie robiłam. Nauczę się.

Ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach.

Masz wykształcenie w tym kierunku czy jest to po prostu swojego rodzaju dar, aby w taki sposób właśnie malować. Przyznam, że prace robią na mnie duże wrażenie.

malowane na drewnie

Pochodzę ze środowiska, gdzie wszyscy wykonują konkretne zawody i każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie. Nie ma tu miejsca dla artystów bujających w obłokach. Sama skończyłam szkołę ekonomiczną i studiowałam zarządzanie na UMK w Toruniu. Dobrze się w tym odnajdywałam i zawsze lubiłam przedmioty ścisłe. Mimo wszystko zawsze czułam potrzebę rysowania, malowania, wykonywania czegoś manualnie. Pęd życia sprawiał, że nie traciłam czasu na ”niepraktyczne czynności”. Dopiero teraz, gdy nie pracuję i zajmuję się moimi dziećmi, zniżam się trochę do ich poziomu 😉 Zaczęłam malować razem z nimi i nie mogę przestać. Malując, o niczym nie myślę, niczego nie słyszę, problemy nie istnieją. To bardzo oczyszcza umysł i jest najlepszą terapią antystresową. Wbrew pozorom malowanie i oddziaływanie kolorami ma wiele zalet – pobudza prawą półkulę mózgową odpowiedzialną za kreatywność i wyobraźnię. Efekt pracy nie jest najważniejszy, choć niezwykle mi miło, że on się podoba. Najważniejszy jest jednak sam proces tworzenia.

malowane na drewnie

Czy twoje prace są na sprzedaż?

Maluję na małą skalę – tylko w nocy, stąd nazwa bloga. Większość czasu zajmuję się dziećmi, ale one kiedyś dorosną i nie będą mnie potrzebowały przy wszystkich życiowych czynnościach. Ostatnio pracuję nad tym, abym mogła sprzedawać swoje prace. Biorę udział w projekcie z dofinansowaniem z UE. To ułatwi mi start na rynku i dzięki dotacji dostosuję mój produkt do ogólnych wymogów (opakowanie, promocja, wsparcie materiałowe). Na chwilę obecną moje obrazy przekazuję w formie prezentów na wszystkich rodzinnych uroczystościach. Co jakiś czas można je kupić na akcjach charytatywnych. Gdy uzyskują wysoką cenę i tym samym wspomagają czyjąś walkę z chorobą, to wówczas najbardziej czuję, że to moje malowanie ma sens.

 

Dziękuje ci pięknie, za podzielenie się swoim hobby i życzę samych sukcesów.

Ja również dziękuję za możliwość publicznego wypowiedzenia się na temat mojego hobby. Może ten reportaż przekona kogoś, że warto realizować swoje marzenia i robić to, co drzemało gdzieś głęboko w nas .

 

Przypomnę, że wszystkie prace malowane na drewnie i nie tylko można podziwiać na stronie Melzak-ART

Dodaj komentarz

Comment
Name*
Mail*
Website*